To se ne vrati pane Havranek – lęk, strategia, działanie.

To se ne vrati pane Havranek – lęk, strategia, działanie.

Czy wy też tak macie, że lubicie memy pt. “kiedyś to były czasy” lub te pokazywane na stronie Born in PRL? A może jesteście już w wieku 40+ i zdarza wam się powiedzieć magiczne “Za moich czasów, to…”.

Taki sentymentalizm jest cudowny, bo dzięki temu utrzymujemy ciągłość kultury i historii. Bywa zabawny dla dzieci, które nie wiedzą, że mogło być inaczej. A w biznesie jednak może stać się tragiczny w skutkach.

Czy będzie jak kiedyś?

Rok 2020 stawia nam wszystkim, bez wyjątku, wyzwanie w obliczu pandemii koronawirusa. Z jednej strony lęk o zachorowanie, z drugiej o pracę, a z trzeciej nadzieja, że to się wreszcie skończy i będzie jak dawniej. I ten ostatni punkt czyli nasza reakcja lub stagnacja, jest odzwierciedleniem naszego podejścia do zmian. W naturę człowieka jest wpisana pewna schematyczność działania – procesy i rutyna ułatwiają bowiem organizację. Ale niestety ‘nic nie będzie wiecznie trwać’…

Dlatego wierzę, że pandemia się w końcu skończy (już dzisiaj podano cudowny news o odkryciu pierwszej szczepionki z 90% skutecznością). Ale to nie oznacza, że będzie jak dawniej.  Bo skoro na zmianę nawyku potrzeba średnio około 90 dni, to wdrażając nowe zachowania dzisiaj, nie będzie potrzeby powracać do pewnych sposobów działania sprzed lockdownu. I warto przyjrzeć się temu myśląc w kontekście biznesowym. 

Strategia, strategia i jeszcze raz działanie.

Dlatego punktem wyjścia powinna być analiza tej całej sytuacji.  A także dostosowanie się do nowych warunków otoczenia poprzez zaktualizowanie strategii oraz testowanie nowych działań.

Oto fakty – współczesne insighty rynkowe, które mogą Was zainspirować do dalszych kroków:

  1. Wiele firm tnie budżety ograniczając wydatki do potrzeb ‘tu i teraz’. Dobrze jest zatem zrozumieć potrzeby tych firm, szczególnie jak są naszymi klientami.
  2. Najefektywniejsze kanały reklamowe aktualnie, to telewizja oraz internet (jedyne pewne przy lockdownie oraz na jesienne wieczory).
  3. Wszyscy myślą o optymalizacji działań w Internecie, promocji w social mediach oraz e-commerce. Ten boom online powoduje, że trudno się wyróżnić bo wszyscy działają tak samo.
  4. Konsumenci muszą siedzieć w domu, bo nie mają żadnej alternatywy przez lockdown. Co nie oznacza, że nie chcą dostępu do rozrywki oraz atrakcji znanych z offline. Coś w tym domu robić trzeba i namiastkę normalności też chce się zachować.
  5. Główne trendy: zakupy (online lub na osiedlu), gotowanie rodzinne w domu, spotkania online, rozrywka i sport w zasadzie w domu, moda casualowa (wygodna), ważniejszy tusz do rzęs niż szminka, wygodne obuwie niż szpilki, dostawa wszystkiego pod drzwi (najlepiej w godzinę!), przyjemny serial i książka na wieczór.
  6. Wiele osób trudno znosi ten czas zamknięcia, niepewności i lęku – stąd zwiększone zapotrzebowanie na konsultacje psychologiczne i psychiatryczne.
  7. Posiadanie psa pozytywnym aspektem organizacji dnia codziennego.
  8. Króluje home office – nowa forma pracy, procesów w firmach, budowania zaufania do pracowników. Ale też organizacji przestrzeni w domu.
  9. Jak konferencja to online.
  10. Gastronomie kombinują jak oferować posiłki na wynos (Ci ludzie na home office mają więcej telekonferencji niż zazwyczaj spotkań w biurze, a potrzebują przecież coś zjeść).
  11. Hotele nastawiają się na turystę biznesowego, też w weekendy.
  12. Agencje mają bardzo ciężki okres bo wiele zleceń spada, a wielu nie da się zrealizować (eventy, spotkania biznesowe, promotorzy w sklepach) i muszą myśleć o dywersyfikacji portfolio, klientów lub dodatkowych usługach. A może być tak zrobić coś dla klienta B2C?
  13. Powstają coraz to nowe appki ułatwiające nam ten czas – zakupy, pomoc psychologiczną, umawianie spotkania u fryzjera, wypożyczenie sprzętu do ozonowania itp. To jest studnia bez dna dla pomysłów – jak dobrze dookreślimy potrzeby lub nasze możliwości.
  14. Ekologia i mindfulness jak dwie bratnie dusze wyrastają na tematy ponad-epidemiologiczne.
  15. Jakościowy czas dla siebie, to cenna waluta koronaświrusa. Dlatego warto zadbać o dobrą ofertę na ten czas.

Co z tego wynika?

Widać, że dobrze mają się biznesy, którym udało się szybko i elastycznie podejść do zmiany. Trochę przykładów takich działań było widać już wiosną i trochę firm przygotowało się na jesień. 

  • rodzinne gotowanie w weekendy ze znanymi kucharzami wraz z dostawą składników do gotowania pod drzwi – m.in. Ulala Chef,
  • dostawa w dwie godziny  – drogeria Hebe przy zakupach online,
  • aplikacja booksy przez, którą można umawiać się do banku (m.in BNP Paribas) ale też do Playa.

Co tym firmom się udało:

  1. Zrozumieć potrzeby  klientów.
  2. Przyjrzeć się własnym kompetencjom i mocnym stronom (produktom, usługom, sposobowi działania).
  3. Zaoferować coś nowego i potrzebnego  ‘tu i teraz’ – na zasadzie testu na początek. 
  4. Poszerzyć grupę odbiorców (nowy kanał sprzedaży, branża lub segment rynkowy).
  5. Wykorzystać siłę internetu.
  6. Poprosić o pomoc Klientów i konsumentów (np. szkoły jogi tak przetrwały).
  7. Podejść strategicznie i taktycznie zarazem.

Przykładów firm jest zdecydowanie więcej i postaram się przygotować porządny artykuł na ten temat. Ważną lekcją było połączenie strategii, ale i pewnej elastyczności przy taktycznych testach. Na bank pozwala to na ciekawe rozwiązania na 2021 rok. 

A na dobre warsztaty strategiczne nie jest za późno. Nie czekaj – analizuj i działaj. I przygotuj się na kolejny rok.

A co z lękiem?

Wiele osób mówi o tym otwarcie. Zarówno w marcu, jak i teraz doświadczyły i doświadczają ponownie lęku. Wszyscy go odczuwamy. Każdy ma inną strategię radzenia sobie z nim. Faktycznie jednych paraliżuje, a innych napędza do działania. Albo najpierw paraliżuje, a potem napędza. Moim zdaniem nie ma sensu walczyć z lękiem i ’stawiać mu czoła’. Myślę, że najlepiej go oswoić i nakarmić go odrobiną faktów. Bo lęk jest i będzie się pojawiał.

Podzielę się w tym miejscu tym co mi pomaga. Są to zdania, które sobie przypominam i działania, które podejmuję. Zerknij czy coś może być Tobie bliskie: 

  • joga – wiem, że jestem monotematyczna. Ale zdecydowanie pomaga mi utrzymać świadomość tego co się dzieje.
  • pogłębiony oddech – długi i spokojny oddech sprawia, że szybciej umiem powrócić na tory równowagi.
  • uświadomienie sobie, że życie toczy się dalej – na wiele aspektów nie mam wpływu, ale na swoje wybory, działania i plany już tak.
  • warto się zdrowo odżywiać – ja się lepiej czuję wówczas mimo, że np. piję dużo kawy.
  • sen – lubię przesypiać problemy i patrzeć na nie świeżym okiem. 
  • wygadanie się – wiem, że to cecha ekstrawertyków. Ale na to na to jak na Twój wentyl, odświeżenie wewnętrznego powietrza, albo wyrzucenie ‘śmieci’ do śmietnika.
  • postawienie się w swoich butach ale za 10 lat – my na serio tak będziemy wspominali rok 2020, “a kiedyś to były czasy”…
  • skorzystanie z angielskiego powiedzenia problem postponed – problem solved. Czasami warto poczekam chwilę a pojawią się nowe perspektywy. Oczywiście szczęściu trzeba pomagać działaniem.

Wiem, że ta pandemia to trudny czas. Nie ma jednego dobrego rozwiązania dla wszystkich. Ale jeśli uda mi się zainspirować choć jedną osobę i jeden biznes, to oto chodzi. Nie dajmy się! A wykorzystajmy to na naszą korzyść. Spróbujmy dobrze zdefiniować  2021 rok z różnymi opcjami za pasem.

Jako fanka strategii marketingowych i szukaniu insightów oraz szans biznesowych, polecam się do współpracy. Jako praktyk, a nie teoretyk.

Dodaj komentarz